Przejdź do głównej zawartości

Drabina Rozwoju


Celem rozwoju osobistego jest wzrost do prawdziwej miłości, na wzór Jezusa
Dlaczego decydujemy się na uczestniczenie w dziele Drabina Jakubowa?
Każdy z nas ma swoją motywację. Wspólnota jest tym miejscem, gdzie rozwijamy się, możemy wzrastać do świętości. W Drabinie Jakubowej łatwo jest zauważyć, jaki wpływ ma na nas pogłębianie relacji z ludźmi i z Bogiem. Rola wolontariusza wiąże się ze służbą, przekraczaniem własnych granic, wysiłkiem. Podopieczni wspólnoty to często najlepsi nauczyciele tego, jak naśladować Chrystusa i żyć Ewangelią. Postawa miłości pomaga otwierać się na drugiego człowieka, poznawać jego piękno, obdarowywać go tym co mamy najlepsze, ale też przyjmować to, co on chce nam dać. Każde doświadczenie zostawia w nas ślad. Życie we wspólnocie opartej na pomaganiu sobie ubogaca nas, przyspieszając rozwój do dojrzałej miłości. Codziennie dokonujemy wyborów, od których zależy nasze życie. Jednym z tych kluczowych wyborów jest podjęcie rozwoju osobistego i świadome kształtowanie swojego życia.
Jaki jest nasz najważniejszy cel życia ? Co jest Bożą Wolą?
Cytując Św. Jana Pawła II „Bóg […] pragnie, aby wszyscy byli święci!”
Chcielibyśmy mieć pewność, że jesteśmy na dobrej drodze. Spojrzenie w swoje wnętrze to według mnie dobry kierunek. Wzrost osobisty i podjęcie zaangażowania w życie zaczyna się od zauważenia tego, co Bóg złożył w naszym wnętrzu. Przemiana to tak naprawdę powrót do źródła, do istoty naszego człowieczeństwa. To jak zostaliśmy wyposażeni, jest kierunkowskazem. Odkrywanie talentów, umiejętności, świadomość wartości zakorzenionej w Bogu, pokazuje gdzie mamy iść, co mamy w sobie rozwijać. Motywacją nie jest chęć spełnienia żądań Boga, uniknięcia kary. Jest to pragnienie, żeby wykorzystać cały zgromadzony potencjał, niczego nie zgubić, nie zmarnować, nadać temu jeszcze większą wartość. Poczucie sensu i zaangażowanie w życie (tu gdzie jesteśmy tu i teraz)  daje szczęście.

Całe bogactwo człowieka a więc również samego siebie można odkryć uwzględniając wymiar duchowy. Podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w roku 1979 padły bardzo ważne słowa: „Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie.” Bóg chce nam objawiać prawdę o nas samych. Poznawanie siebie z kolei sprawia, że duchowo rozwijamy się. Poznanie siebie wiąże się z utrzymaniem kontaktu ze swoim życiem wewnętrznym i wolnością: „Poznacie prawdę a prawda Was wyzwoli” (J 8,32). Stanowi podstawę do nawiązywania relacji z Bogiem i innymi ludźmi. Inne korzyści z poznawania siebie to nauka miłości, akceptacja swojej osoby jako całości, otwieranie się na miłość innych ludzi, na głębokie, autentyczne relacje. Wzrost osobisty w kierunku Pełni (która jest w Bogu) to nasze podstawowe powołanie. W tym właśnie kształtuje się świętość. Thomas Merton podsumował to sformułowaniem: „dla mnie być świętym, to być sobą, problem uświęcenia i zbawienia jest w rzeczywistości problemem odnalezienia odpowiedzi na pytanie kim jestem i jakie jest moje prawdziwe ja”. Świętość to w ujęciu chrześcijańskim nie tyle naśladowanie innych, spełnianie dobrych uczynków, co kształtowanie całej naszej osoby na wzór Chrystusa. Świętość realizuje się na poziomie „być”. Tylko przyjmując swoje życie, możemy być darem dla innych.

Chciałabym zaproponować Wam podróż do odkrywania siebie. Roczny program warsztatów DRABINA ROZWOJU - MOJA MISJA. We wspólnocie a jednocześnie ze świadomością, że każdy ten czas przeżyje sam na sam z Bogiem, pytając Go o misję życiową, o cel i kierunek działania jaki byłby dla niego najlepszy. Osoby z niepełnosprawnością ruchową są również zaproszone do udziału, o ile czują się fizycznie na siłach (spotkanie raz w miesiącu, około 8 godzin). Osoby, które mają problemy z komunikacją oraz sporządzaniem notatek proszone są o zapewnienie sobie wolontariusza podczas warsztatów (będziemy dużo dyskutować, czasami rysować, pisać).
Naszym celem jest utworzenie małej grupy osób zmotywowanych do tego, żeby w ramach warsztatów podjąć świadomy rozwój w zgodzie z chrześcijańskim widzeniem świata. Celem naszych spotkań jest WZROST duchowy, psychiczny, społeczny, intelektualny. Celem wzrostu jest miłość.
W praktyce będzie mieć miejsce 9 spotkań od października do czerwca. Spotkania będą poświęcone kolejno następującym tematom:
X TOŻSAMOŚĆ.
XI KOMUNIKACJA.
XII SZTUKA POMAGANIA.
I MOJA MISJA.
II. MOJA MISJA II.
III. CZAS NA MIŁOŚĆ.
IV. WALECZNE SERCE. 
V. W OBECNOŚCI (dzień skupienia)
VI. ŚWIĘTOWANIE - Brańszczyk nad Bugiem
KONTRAKT
Poniższe zasady zostały ustalone w trosce o uczestników. Każdy punkt kontraktu służy temu, żeby warsztaty przyniosły realny wzrost osobisty.
Zapisuję się na cykl 9 spotkań, od października do czerwca. Dopuszczone są dwie nieobecności.
Miejsce spotkań to Warszawa, ostatnie spotkanie będzie trwało dwa dni i będzie miało miejsce w Domu Rekolekcyjnym w Brańszczyku.
Czas: wybrana sobota miesiąca 9.00-17.15. Będę przychodzić punktualnie.
Wnoszę opłatę 300 PLN na cele organizacyjne (na cały rok formacji).[1]
Podejmę  pracę samodzielną pomiędzy warsztatami (zadania domowe - pisemne, przygotowanie do zajęć).
Podczas formacji będziemy wykorzystywać książki: „Rozbójnik Boży” oraz „Rozwój czyli jak współpracować z łaską.” Warto je zakupić.
O przyjęciu decyduje kolejność zgłoszeń oraz zasada pierwszeństwa dla osób ze wspólnoty Drabina Jakubowa (wolontariuszy, podopiecznych).
Będę w kontakcie z osobą prowadzącą - zgadzam się na otrzymywanie wiadomości email w celach organizacyjnych, będę informować o przypadkach losowych, które mogą utrudnić mój udział w warsztatach.
Zgadzam się na publikację zdjęć z warsztatów na stronie internetowej Drabiny Jakubowej.
Po ukończeniu warsztatów wezmę udział w ewaluacji zajęć (krótka ankieta).
Dotyczy osób z niepełną sprawnością:
W warsztatach będę uczestniczyć razem z osobą towarzyszącą. Osoba towarzysząca poniesie opłatę 300 zł na cele organizacyjne; po konsultacji z prowadzącym warsztaty może uczestniczyć w zajęciach na zasadach uczestnika.




[1] Koszty organizacyjne: posiłki (obiad + przekąski), napoje, materiały biurowe

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Instrukcja obsługi błogosławieństwa on-line

Jeśli twój znajomy ksiądz błogosławi Ci na FB lub w sms'ie, nie wpadaj w panikę, tylko przeczytaj i zobacz instrukcję ;-) Jakiś czas temu Stolica Apostolska wypowiedziała się, że nie ma mowy o spowiadaniu przez telefon. Przez Skype pewnie też obowiązuje ta sama zasada. Tym bardziej inne sakramenty - komunia, namaszczenie, ślub... Wprawdzie w sakramentach konieczny jest żywy kontakt miedzy osobami, ale sakramentalia (np. poświęcenia i błogosławieństwa) wydają się już bardziej elastyczne...

Pragnienie

Kościoły otwarte, ale w wielu z nich nie sprawuje się w tych dniach Eucharystii z udziałem wiernych. A jeżeli nawet się sprawuje, nie może przyjść na nie więcej niż 50 osób. A nawet jak chce się iść, to i tak słyszę - "zostań w domu". Co to we mnie budzi? Czy faktyczną tęsknotę za spotkaniem, czy dyskomfort z powodu braku jakiejś aktywności, wyłamanie z jakiegoś  schematu, przyzwyczajenia? Często jest tak, że szukamy zewnętrznych znaków, szukamy Boga na zewnątrz. Bardzo dobrze, że szukamy Go w świątyni, bo tam jest u siebie, bo to Jego dom (por. Łk 1, 41-50).   Czy potrafię jednak odnaleźć przestrzeń do spotkania z Bogiem także we własnym domu? Czy potrafię swój dom uczynić Jego domem? Właśnie teraz ja i Ty mamy okazję odkryć, że moje mieszkanie, mój pokój także mogą stać się świątynią, miejscem wypełnionym obecnością Boga. A przede wszystkim – to ja jestem (mam być) świątynią dla Boga – moje serce, całe moje ciało (por. 1 Kor 3, 16-17). Kiedy Samarytanka wyrusza do

Ukaz mi, Panie, Swą twarz - J 14, 7-14

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”. Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wy starczy”. Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?" Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”. J 14,7-14 „Po