Przejdź do głównej zawartości

Wcale nie widać, że kocham

Czemu ja tego wcześniej nie odkryłem???!!! Tego się nie da ogarnąć - trafione w dziesiątkę, na 100%! Wszystko, co teraz mi chodzi po głowie, czym się zajmuję, Brańszczyk, wolontariat, WSZYSTKO w jednej piosence!

Niby znam Luxtropedę - słuchałem 2Tm2,3, sięgałem nawet po Armię. W pewnym momencie moje muzyczne sympatie tak bardzo odpłynęły od rocka, czy metalu w kierunku gospel i muzyki uwielbieniowej, że o istnieniu tego zespołu wiedziałem i basta.
Nie miałem natomiast pojęcia o czym oni śpiewają. Natknąłem się parę razy na YT na ich klipy. Wilki Dwa nawet zapamiętałem, uznałem za fajne i nie wróciłem więcej do tego tematu. Ale wtopa!


***
Hubertem zajmowałem się jeszcze w Łaźniewie. Bardzo stare czasy. Po dwóch dniach poprosiłem, żeby ktoś mi pomagał. Normalnie wystarcza jeden wolontariusz na jednego niepełnosprawnego. Wymiękałem. 

Miał chyba 15 lat.  Sympatyczny, uśmiechał się do wszystkich. Dopiero potem się zorientowałem, że to tylko grymas, przyklejony wyraz twarzy, który towarzyszy strachowi i poprzedza gwałtowną reakcję. Autystyczni się boją, Hubert szczególnie. Pierwszy raz poza domem bez rodziców. Przybliżał się "niby przymilnie" i przyglądał się z bliska. Wszystko, co nieznane budziło w nim lęk. Ciężko go było zrozumieć. Nie mówił nic samodzielnie. Ja mówiłem "Hubert zobacz! Drze..." Hubert kończył "...wo". Ja "słoń..." Hubert "...ce".
Jedziemy w górę mapy, morze jest na północy
A z nami leci ziemia jak wystrzelona z procy
Wiem, że do mnie mówisz, wiem i wszystko słyszę
Nie mogę odpowiedzieć, przy drodze drzewa liczę

Na turnusie wyrobiłem sobie nieprawdopodobny refleks. Kilka szklanek, talerzy, naczyń z niewyjaśnionych przyczyn poleciało na podłogę. Z dnia na dzień uczyłem się, kiedy Hubert wystraszy się i zamknie w sobie, a kiedy nagle zareaguje. Parę razy oberwałem i ja. W gębę.

***
Krzyczysz, że chowam się przed tobą i jestem skryty
Lub chcąc być blisko ze mną solidarnie milczysz
Kochając i się złoszcząc znosisz to cierpliwie
Ja też cię bardzo kocham, tylko trochę autystycznie
Rewelacja. Przebywając z osobami chorymi i upośledzonymi, pracując z nimi na co dzień (a był taki etap) nabrałem dystansu do swojej pełnosprawności i dystansu do ich niepełnosprawności. W relacji do Pana Boga, która jest jedyną miarą mojego sensu, mojego człowieczeństwa często wychodzę na niepełnosprawnego. On mówi, ja słyszę, ale milczę. On jest blisko. Ja się boję. Reaguję gwałtownie, nieracjonalnie. Nie rozumiem, co się dzieje, nie ogarniam. Nie ufam. Jestem autystyczny?

***
Luxtorpeda - "Autystyczny" do kawy? Zdecydowanie polecam. Pod warunkiem, że pijecie mocą espresso, bardzo mocną. Kawałek oczywiście jest zagrany tak, jak to za dobrych czasów 2Tm2,3 bywało. Jednak cała ta energia jest mocno podporządkowana celowi. Piosenka daje do myślenia. Warto przeczytać tekst przed przesłuchaniem. Chłopaki śpiewają szybko, niecałkiem wyraźnie.

Kawa mocna, zdecydowanie bez mleka, corto, aromatyczna gorzkimi jak kardamon przemyśleniami. Smacznego.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Instrukcja obsługi błogosławieństwa on-line

Jeśli twój znajomy ksiądz błogosławi Ci na FB lub w sms'ie, nie wpadaj w panikę, tylko przeczytaj i zobacz instrukcję ;-) Jakiś czas temu Stolica Apostolska wypowiedziała się, że nie ma mowy o spowiadaniu przez telefon. Przez Skype pewnie też obowiązuje ta sama zasada. Tym bardziej inne sakramenty - komunia, namaszczenie, ślub... Wprawdzie w sakramentach konieczny jest żywy kontakt miedzy osobami, ale sakramentalia (np. poświęcenia i błogosławieństwa) wydają się już bardziej elastyczne...

Kiedy zgadzasz się na kłamstwo...

Atrakcyjna działka budowlana w górach, blisko dużego jeziora. Piękne widoki, sporty zimowe, wodne, blisko szkoła, sklepy, dobry dojazd i niedaleko do większy miejscowości – nic, tylko brać takie działki i budować domy! W 2010 okazało się, że ludzie pobudowali sobie tam domy na osuwisku. Temat był znany, a jednak zdobyli sobie pozwolenia, zainwestowali pieniądze*… Jak dzisiaj wygląda ich inwestycja życia? Inteligencji może im nie brak, umieli dobrze policzyć koszt działki, budowy itp. Ale co oni sobie myśleli patrząc na swój nowy nabytek? Znam okolicę, wystarczył zatrzymać się na górskim szlaku w tym miejscu, kopnąć butem liście i darń, żeby zobaczyć glinę pod spodem. Czy taką decyzję można nazwać mądrą?? Znajoma mówi – „zobacz co dostałam na Messengera”! Sensacyjne nagranie audio z kazania abpa Jędraszewskiego wędruje jak typowy łańcuszek, mówi o plandemii, o masonach, wszystko okraszone pobożnymi zwrotami, ale! nie znalazłem go nigdzie na YT, ani na stronach diecezji, czy episkopatu

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy - Mt 6, 1-6. 16-18

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury