Przejdź do głównej zawartości

Kawa, której nie zaparzyłem

Idę szlakiem, ludzi mijam, wyprzedzam, czasem mnie wyprzedzają. Jakoś tego dnia ciężko mi się z nimi witało. Jest taki zwyczaj wśród podróżujących górskimi ścieżkami. Patrzyłem na te smutne, może wystraszone twarze zmęczonych turystów, a oni patrzyli na mnie smutnego, może wystraszonego i tak sprawdzaliśmy, kto pierwszy się odezwie i czy można się uśmiechnąć, żeby ten drugi, obcy nie kopnął w tyłek pogardliwym milczeniem, albo grymasem pełnym wstrętu i poniżenia.

My, Polacy, chyba niezbyt dobrze się ze sobą czujemy. Trzeba zawsze najpierw uważać na tego drugiego. Nie wiadomo, co to za typ się włóczy z nami w odludnym miejscu, czy on z Pis, czy z PO, wierzący, czy antyklerykał, bogaty manager, czy robotnik zatrudniany na czarno, pijący, czy abstynent. I tak w kółko...
My się chyba niezbyt dobrze ze sobą czujemy, niezbyt sobie ufamy. Może to historia naszych przodków, może nasza własna, może targowica, okrągły stół, okupacja, albo kolaboracja. Może zwyczajnie było zbyt gorąco na wylewne pozdrowienia z obcymi?


Na Wiktorówkach, u Maryi Królowej Tart, zdumienie; niemal wszystkie te twarze powchodziły do kaplicy. Milczeliśmy tak, jak na szlaku, ale inaczej to milczenie smakowało. Stanąłem przed nimi, żeby powiedzieć, że za chwilę odprawię Mszę i można zostać i pomodlić się, jak kto chce. Nie mogłem się nadziwić, co się stało. Sam zrozumiałem, że oni, ci smutni, a może wystraszeni, to tak naprawdę "moi". Zidentyfikowaliśmy się. Nagle się okazało, że można spuścić gardę. Oni też tak na mnie spojrzeli, inaczej. Swój człowiek.

Na Wiktorówkach nie było kawy. To nie schronisko, chociaż ojcowie dominikanie częstują herbatą. Czułem jednak wyraźnie, że tu mi ktoś "zaparzył kawę". I to mocną. Na modlitwie tępym wzrokiem wpatrywałem się w figurkę Maryi, jakoś tak mi ta modlitwa nie szła, ale Ona i tak zrobiła swoje.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Instrukcja obsługi błogosławieństwa on-line

Jeśli twój znajomy ksiądz błogosławi Ci na FB lub w sms'ie, nie wpadaj w panikę, tylko przeczytaj i zobacz instrukcję ;-) Jakiś czas temu Stolica Apostolska wypowiedziała się, że nie ma mowy o spowiadaniu przez telefon. Przez Skype pewnie też obowiązuje ta sama zasada. Tym bardziej inne sakramenty - komunia, namaszczenie, ślub... Wprawdzie w sakramentach konieczny jest żywy kontakt miedzy osobami, ale sakramentalia (np. poświęcenia i błogosławieństwa) wydają się już bardziej elastyczne...

Kiedy zgadzasz się na kłamstwo...

Atrakcyjna działka budowlana w górach, blisko dużego jeziora. Piękne widoki, sporty zimowe, wodne, blisko szkoła, sklepy, dobry dojazd i niedaleko do większy miejscowości – nic, tylko brać takie działki i budować domy! W 2010 okazało się, że ludzie pobudowali sobie tam domy na osuwisku. Temat był znany, a jednak zdobyli sobie pozwolenia, zainwestowali pieniądze*… Jak dzisiaj wygląda ich inwestycja życia? Inteligencji może im nie brak, umieli dobrze policzyć koszt działki, budowy itp. Ale co oni sobie myśleli patrząc na swój nowy nabytek? Znam okolicę, wystarczył zatrzymać się na górskim szlaku w tym miejscu, kopnąć butem liście i darń, żeby zobaczyć glinę pod spodem. Czy taką decyzję można nazwać mądrą?? Znajoma mówi – „zobacz co dostałam na Messengera”! Sensacyjne nagranie audio z kazania abpa Jędraszewskiego wędruje jak typowy łańcuszek, mówi o plandemii, o masonach, wszystko okraszone pobożnymi zwrotami, ale! nie znalazłem go nigdzie na YT, ani na stronach diecezji, czy episkopatu

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy - Mt 6, 1-6. 16-18

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury