Przejdź do głównej zawartości

Bóg kocha! Miłość ufa

Gdy sformułowanie "Bóg Cię kocha" przestaje być banałem. Kiedy świat zaczyna fascynować, a wszystko, co z nim związane, przenika - zwyczajnie i prosto - moją codzienność. I mimo że wcześniej też tak było, to teraz jakoś lepiej i bardziej. Gdy wszystko wydaje się piękniejsze i cudowniejsze, mimo całej swojej brzydoty.

I chyba nawet najgorszy na świecie pseudo-filozof może dać diagnozę: zakochała się pani. :)

Zakochanie, moim zdaniem, nie równa się miłości, ale jest jej ważną częścią. Mogę zakochać się w drugim mężczyźnie, mieć jakąś super-pasję, odkrywać siebie w rzeczywistości, którą doświadczam i czerpać z niej ile się da. Czuć motylki? Niekoniecznie. W sumie nie wiem, co to jest. :) Ale być, zwyczajnie, szczęśliwym.

Miłość nie tylko jest cierpliwa, łaskawa czy nie zazdrości... (jak w 1 Kor 13). Miłość staje się też odważna. Odważna w okazywaniu, w przełamywaniu swoich lęków, w okazywaniu bliskości. W byciu przyjacielem. I dla siebie, i ukochanej osoby. \

Miłość karmi się codziennością. W (nie)głupim telefonem o poranku z krótkim "kocham cię, miłego dnia". We wspólnym słuchaniu muzyki. W dawanej wolności: bo ty możesz, a nie musisz robić tak, jak bym chciała... A ja mogę, lecz nie muszę tego akceptować :)

Miłość JEST.

Ostatnio zastanawiałam się, co to znaczy, że Bóg mnie kocha. Lubię mówić te słowa moim najbliższym przyjaciołom. Ale co one - DLA MNIE - oznaczają?

I doświadczyłam pokoju... Bo zdałam sobie sprawę, że miłość Boga do mnie wyraża się w tym, że... On mi ufa. Dając mi tych, a nie innych ludzi - abym się stawała coraz lepsza, abym coraz bardziej kochała i cieszyła się życiem. Daje zdrowie, żebym o nie dbała. Daje miłość, żebym się o nią troszczyła. I ludzi, by byli mi bliscy, mimo często dzielącej odległości.

Bóg ufa mi, pozwalając mi pracować z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie.
Bóg ufa mi, dając poruszenia serca, które mówią: kończ tę pracę i wracaj do Gdańska, do Leszka, do swoich rodziców i innych ludzi, dla których jesteś ważna.

Pan Bóg ufa mi, dając mi... życie. W którym mogę ŻYĆ albo je tylko przeżyć...

Miłość jest odważna.

Bo nie tylko On ufa. Ale ja powinnam Mu zaufać. Staram się, mimo lęku.

Choć moje życie pokazuje mi, że On mnie nigdy nie zawiódł. Daje, o co proszę i o co nie jestem w stanie...

Po prostu.

Gdy założyłam pewną aplikację, nie myślałam, że poznam tam człowieka, którego pokocham. Obolała po poprzednich relacjach, z wielkim żalem do mężczyzn (mimo że miałam też pozytywne wspomnienia). Modliłam się: Panie Boże, jeśli chcesz, abym kogoś sensownego poznała, kogoś, z kim mam mieć wspólną przyszłość, kogo pokocham, muszę go... rozpoznać. Niech ma ciemne oczy i brodę. :) I dobre serce, i być wierzący.

3 dni zajęło mi przeglądanie profili różnych mężczyzn. Kilka rozmów. Mniej niż bardziej sensownych. Już chciałam zrezygnować. Po czym znalazłam JEGO profil. Od razu zwróciłam uwagę na oczy: nigdy nie widziałam piękniejszych. Od razu czułam, że dogadamy się. Takie 'dobre' oczy, czyste. Nie zawiodłam się. Od słowa do słowa, potem od spotkania do spotkania. 

Mija 7 ms. Krótko? Długo? W sam raz, by planować wspólną przyszłość. Mimo pewnego lęku, czy będzie wszystko dobrze, czy sobie poradzimy. Razem. Z Bogiem, który nas kocha. Dobrze jest, że oboje sobie o tym codziennie przypominamy.


Bóg nam zaufał. Dał siebie.
I ciągle daje, nie oczekując nic poza tym, że dobrze ten dar wykorzystamy.

Miłość cierpliwa jest.
Miłość łaskawa.
Nie zazdrości.

Miłość kocha i chce być kochana.
Po prostu.

Bóg JEST.
Odmienił moje życie.
Dał przebaczenie i miłość.
Pozwolił być szczęśliwą. Mimo zwykłego ludzkiego smutku, który czasem się pojawia.

Bóg ŻYJE i Cię kocha.
Wierzysz w to?

A Twoje życie? Jakie jest? Czy jesteś szczęśliwy? Czy jesteś pełna radości?

BÓG CIĘ KOCHA.

Po prostu.
O!

Dobrego dnia :)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Instrukcja obsługi błogosławieństwa on-line

Jeśli twój znajomy ksiądz błogosławi Ci na FB lub w sms'ie, nie wpadaj w panikę, tylko przeczytaj i zobacz instrukcję ;-) Jakiś czas temu Stolica Apostolska wypowiedziała się, że nie ma mowy o spowiadaniu przez telefon. Przez Skype pewnie też obowiązuje ta sama zasada. Tym bardziej inne sakramenty - komunia, namaszczenie, ślub... Wprawdzie w sakramentach konieczny jest żywy kontakt miedzy osobami, ale sakramentalia (np. poświęcenia i błogosławieństwa) wydają się już bardziej elastyczne...

Kiedy zgadzasz się na kłamstwo...

Atrakcyjna działka budowlana w górach, blisko dużego jeziora. Piękne widoki, sporty zimowe, wodne, blisko szkoła, sklepy, dobry dojazd i niedaleko do większy miejscowości – nic, tylko brać takie działki i budować domy! W 2010 okazało się, że ludzie pobudowali sobie tam domy na osuwisku. Temat był znany, a jednak zdobyli sobie pozwolenia, zainwestowali pieniądze*… Jak dzisiaj wygląda ich inwestycja życia? Inteligencji może im nie brak, umieli dobrze policzyć koszt działki, budowy itp. Ale co oni sobie myśleli patrząc na swój nowy nabytek? Znam okolicę, wystarczył zatrzymać się na górskim szlaku w tym miejscu, kopnąć butem liście i darń, żeby zobaczyć glinę pod spodem. Czy taką decyzję można nazwać mądrą?? Znajoma mówi – „zobacz co dostałam na Messengera”! Sensacyjne nagranie audio z kazania abpa Jędraszewskiego wędruje jak typowy łańcuszek, mówi o plandemii, o masonach, wszystko okraszone pobożnymi zwrotami, ale! nie znalazłem go nigdzie na YT, ani na stronach diecezji, czy episkopatu

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy - Mt 6, 1-6. 16-18

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury