JP2 w koszulce wolontariusza

Czasami jedno zdjęcie warte jest całego posta. Plac 3 maja w Wołominie widział już różne rzeczy, a obecność pomnika JP2 w tym miejscu wywoływała różne, nieraz ostre dyskusje nt "co można robić przy Papieżu, a co nie".
Widok gromady dzieciaków "wtulonych" w ramiona Jana Pawła II całkiem mnie rozbroił. To chyba najpiękniejszy pomnik Papieża Polaka, jaki widziałem!
Brakuje tylko, żeby JP2 ubrał się w koszulkę i z naszymi wolontariuszami ruszył rozdawać kawę i magazyn orione.pl wśród tłumu słuchającego koncertu.
Zawsze jest napięcie pomiędzy "nienaruszalną świętością", szacunkiem, a codziennym zachowaniem tłumu. Tłum, wiadomo co potrafi, więc może trzeba się martwić, odgradzać, może raczej wychowywać, tłumaczyć...
Sam JP2, całą swoją osobą zdaje się być odpowiedzią, języczkiem u wagi. To miłość do człowieka nakreśla granicę między sacrum i profanum.

Popularne posty z tego bloga

Święty niepełnosprawny?

Zlikwidujemy te bariery