Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2013

No love without freedom

Świetne. Sam refren mówi tutaj wszystko. Zmuś kogoś do miłości, to już nie będzie miłość. "No freedom without love." Łudzisz się jednak, jeśli myślisz, że egoizm da ci wolność. Bez miłości wolność wkrótce staje się nieszczęściem! Przecież z wolnością i w imię wolności można zrobić wszystko, również te najgorsze rzeczy. Kiedy ubolewam nad moimi słabościami, nie dziwię się Bogu, że nie stoi nade mną jak policjant, by przeszkodzić w ostatniej chwili. "By the look in your eyes I can tell You don't think I'll be back for more" A jednak, w moim przypadku I will be back for more właśnie dlatego, że mam wolność.

Zabrakło szufladek

"Po wyborze kard. Bergoglio na następcę św. Piotra nagle wielu zaczęło się o niego martwić: o jego mieszkanie, ochronę, insygnia władzy itd., itp. ... dziwią wypowiedzi księży, którzy podpowiadają, gdzie i jak powinien mieszkać, jak winien się ubierać, jak pozdrawiać wiernych, jakie nosić insygnia władzy, a jakich nie nosić itp. Nagle nabraliśmy dziwnej odwagi podpowiadania papieżowi, co miałby robić... zabrakło po prostu szufladek."Dobry artykuł w Idziemy. Chyba pojawił się pewien lęk, za nowy Papież może nam porozwalać schematy, porzucić utarte ścieżki. Chwała Bogu. Bo Bóg nie znosi chodzenia wciąż tymi danymi ścieżkami. Jutro Pięćdziesiątnica, święto łamania schematów!