Przejdź do głównej zawartości

No love without freedom

Świetne. Sam refren mówi tutaj wszystko. Zmuś kogoś do miłości, to już nie będzie miłość. "No freedom without love." Łudzisz się jednak, jeśli myślisz, że egoizm da ci wolność. Bez miłości wolność wkrótce staje się nieszczęściem! Przecież z wolnością i w imię wolności można zrobić wszystko, również te najgorsze rzeczy.
Kiedy ubolewam nad moimi słabościami, nie dziwię się Bogu, że nie stoi nade mną jak policjant, by przeszkodzić w ostatniej chwili. "By the look in your eyes I can tell You don't think I'll be back for more" A jednak, w moim przypadku I will be back for more właśnie dlatego, że mam wolność.


Kawa z tym kawałkiem? Proszę bardzo. Trochę  rozmarzona latte. Cappucino byłoby zbyt słodkie, a espresso zbyt mocne. Charakterystyczny rytm i spokój w głosie właśnie tak mi się kojarzy. Przyjemnie się słucha. Dodaje siły, ale nie uderza do głowy z gwałtownym wzrostem ciśnienia. Smacznego.

Popularne posty z tego bloga

Czy Pan jest księdzem?

Czy Pan jest księdzem? - Tak! - Katolickim księdzem? - Tak! - A ksiądz pomaga tym ludziom? - No, takkk... - To ja to bardzo szanuję.
Starszy pan odwrócił się i oddalił od nas, ale było widać, że płacze. Dosłownie w momencie jego oczy, lekko ukryte za przyciemnianymi okularami zapełniły się wstydliwymi łzami. Chciałem jeszcze zagadać, zapytać, czy wszystko w porządku itp. ale łzy chyba nie pozwoliły mu na luksus rozmowy.



Może nasłuchał się już tak wielu skarg, żali, utyskiwań, czy wręcz skandalicznych relacji z "życia Kościoła", że widok czegoś innego, spoza schematy wycisnął mu nagle łzy z oczu, łzy wzruszenia, że to, co w Kościele kocha i za czym tęskni nie przepadło całkiem.

Nasza grupa właśnie opuszczała Rynek Główny, wózki w jedną stronę z wolontariuszami, ja z tymi chodzącymi, ale z trudem, ruszyliśmy w drugą, do Brańszczykobusa. Po drodze moi podopieczni entuzjastycznie witali i pozdrawiali staruszki siedzące na ławeczkach, śmiali się, śpiewali piosenki, które dopiero…

Święty niepełnosprawny?

Widziałeś kiedyś ikonę świętego na wózku inwalidzkim? Nie? Może jakbyś widział, to nie byłbyś zdziwiony pytaniem jednej naszej podopiecznej - czy osoba z niepełnosprawnością może być święta? Pytanie niebagatelne, bo od naszego myślenia o takich sprawach zależy, jak w Kościele traktujemy niepełnosprawnych!!!

99% dobroci Boga + 1% naszego wysiłku

Spełniają się najśmielsze pomysły. Pod warunkiem, że z Bogiem. Posłuchajcie tej niesamowitej historii o Opatrzności, o troskliwości Pana Boga i o dobrych sercach wielu ludzi!

Projekt naszej zbiórki zapoczątkowany 3 lata temu możecie zobaczyć tutaj.

A za kilka chwil zobaczycie też zdjęcia z pierwszej naszej wyprawy busem!!!