Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018

Poszukiwanie znaku - Łk 11, 29-32

A gdy tłumy się gromadziły, zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Łk 11, 29-32
Tu jest ktoś więcej niż Salomon i Jonasz – dziś to, Matko, słyszę w Ewangelii. Ktoś większy przychodzi, a ja nie potrafię zauważyć Jego przyjścia i docenić. Moje serce ciągle żąda znaku – miłości, dobra i piękna, zapominając, że Bóg jest tak blisko mnie. Matko, dlatego dzisiaj znów chcę u Twoich stóp uczyć się, co znaczy nie zatwardzać swojego serca, ale słuchać słów Boga. Bym um…

Pozostaw wszystko! - Mk 10, 17-27

Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego». Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż b…

Błogosławiony, który słucha - Łk 11, 27-28

Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: «Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś». Lecz On rzekł: «Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i [go] przestrzegają». Łk 11, 27-28
Maryjo, Matko moja, pragnę stać się błogosławionym, który słucha słów Twojego Syna i zachowuje je wiernie. Pragnę, by moje serce topniało przed Bogiem jak wosk, by stawało się podobne do Twojego. Chcę być pełen łaski jak Ty; w Bogu zanurzony tak, bym umiał znaleźć w Nim szczęście i pokój. Pragnę sławić imię Boga i radować się w Nim, patrząc na wschodzące słońce. Pomódl się, Matko, ze mną, by Twój Syn stał się dla mnie takim Wschodzącym Słońcem Miłości i bym zawsze swoje kroki kierował na drogę pokoju. Niech Pan stanie się dla mnie ucieczką w czasie smutku i niedoli. Niech przed Bogiem cały stanę się słuchaniem. Maryjo, proszę, pomóż mi trwać przy Bogu w dobrej i złej chwili; naucz słuchać szeptu Jego troski, bym nigdy niczego nie uronił, ale był za…

Mocarz uzbrojony - Łk 11, 15-26

Lecz niektórzy z nich rzekli: «Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy».Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba.On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: «Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali.Jeśli więc i szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy.Lecz jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami.A jeśli Ja palcem Bożym* wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże.Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie.Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, zabierze całą broń jego, na której polegał, i łupy jego rozda.Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduj…

Panie, naucz nas modlić się! - Łk 11, 1-4

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów».A On rzekł do nich: «Kiedy będziecie się modlić, mówcie:
Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie».
Łk 11, 1-4
Dziś pragnę prosić Twojego Syna, Matko, by nauczył mnie modlitwy. Takiej prawdziwej, od serca, takiej jak w wierszu:
MODLITWA Ja tylko o miłości trochę chcę poszeptać do serca się przytulić kochaniem pooddychać
Modlić się, tak jak Ty, Maryjo, by o sobie zapomnieć; by tylko wola Boga była najważniejsza. Bym umiał całym sercem uwierzyć, że Bóg jest łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad moją niedolą. Ucz mnie, Matko moja, kochać modlitwę sercem całym, by stała się dla mnie miłosnym oddechem serca. Zab…

Idź i ty czyń podobnie! - Łk 10, 25-37

A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył». Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oli…

Rzuć się w ramiona Ojca! - Mk 10, 2-16

XXVII NIEDZIELA ZWYKŁA – ROK B
Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: «Co wam nakazał Mojżesz?» Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!» W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».
Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego.A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przycho…

Szczęśliwe oczy... - Łk 10, 17-24

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają».Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica.Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi.Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie». W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić». Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie.Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co…

Słuchaj moich Słów... - Łk 10, 13-16

Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam.A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz!
Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał». Łk 10, 13-16


Dziś pragnę przynaglić twoje serce do słuchania mojego Słowa i poznawania go. Kto nie zna Bożego Słowa, nie zna Mnie – mówił św. Hieronim.Ja bardzo pragnę, by twoje serce zawsze Mnie poznawało. Zauważ cuda mojej miłości i nawracaj się. Nie zatwardzaj swojego serca, ale słuchaj Mnie i bądź posłuszny mojemu głosowi. Doprowadzę ciebie do zbawienia i dam ci pokój. Zatopię cię w mojej miłości, gdy z uległością i zaufaniem będziesz pełnił wolę Ojca. Wspomogę ciebie, wyzwolę i odpuszczę ci grzechy, by twoje serce mogło żyć miłością i nią napełniać inne serca. Nie pragn…

Potrzebuję cię! - Łk 10, 1-12

Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwu i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch…

Pójdź za mną! - Łk 9, 57-62

A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć». Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść pogrzebać mojego ojca».Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».  Łk 9, 57-62
Pójdź za Mną, dokądkolwiek się udam. Niech twoje serce będzie miejscem, gdzie oprę swoją głowę; niech będzie gościnnym „miasteczkiem”; niech stanie się moim mieszkaniem. Szukaj Mnie, pozyskaj i zostań – zatop się we Mnie cały. Wpatruj się we Mnie z nadzieją uzdrowienia i pewności, że jestem. Nie będziesz wtedy oglądał się wstecz, ale patrzył razem ze Mną …

Pod skrzydłami aniołów - Mt 18, 1-5.10

2 X - Wspomnienie św. Aniołów Stróżów
W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: «Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?»On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł:«Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim.I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. Mt 18, 1-5. 10

Matko mojego Pana, dziś przypominasz mi o Aniołach – towarzyszach mojej drogi; opiekunach, którzy ani na krok nie zostawiają mnie, bym przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień – kamień lęku, niewierności, grzechu. Przypominają o sobie cichym szeptem sumienia, słowem człowieka obok, myślą dobrą czy pragnieniem zgodnym z wolą Syna Twojego. Dziś wi…

Być jak dziecko... - Łk 9, 46-50

Przyszła im też myśl, kto z nich jest największy.Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobiei rzekł do nich: «Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki».Wtedy przemówił Jan: «Mistrzu, widzieliśmy kogoś, jak w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami».Lecz Jezus mu odpowiedział: «Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami».  Łk 9, 46-50
Jestem twoim Bogiem, wiernym i sprawiedliwym. I pragnę, byś przyjął Mnie sercem czystym i otwartym; jak ufne dziecko, które przytula się do wyciągniętej dłoni. Ogromną radość sprawia Mi twoja bliskość i ufność w moją dobroć. Przyszedłem, by oddać tobie moje życie. I wyzwolić ciebie z jarzma grzechu i szukania uznania w ludzkich oczach. Twoje serce najpiękniejsze jest wtedy, gdy kocha, a nie gdy stara się być wielkie i podziwiane. Ten, kto …

Rozważania na XXVI niedzielę zwykłą - Mk 9, 38-43. 45. 47-48

Spocznij na nas Duchu Pana, Duchu Mądrości i Rozumu, Duchu Poznania i Bojaźni Bożej, Duchu Miłości i Mocy – śpiewamy dzisiaj. Spocznij na nas Duchu Pana, byśmy bogactwo nasze widzieli tylko w Panu. Przyjdź do nas Duchu, byśmy wiedzieli, że kto nie jest przeciwko Bogu jest z nami niezależnie od tego jak wyglądała jego historia życia. Przyjdź i zabierz wszystko co oddala nas od Ciebie i jest dla nas powodem do grzechu. Przyjdź i oczyść nasze serca i zmiłuj się nad nami
XXVI niedziela zwykła CZYTANIE Z KS. LICZB ( Lb 11, 25 – 29 ) PSALM 19 CZYTANIE Z LISTU DO ŚW. JAKUBA ( Jk 5, 1 – 6 )
EWANGELIA ŚW. MARKA ( Mk 9, 38 – 43. 45. 47 – 48 ) Wtedy Jan rzekł do Niego: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami».Lecz Jezus odrzekł: «Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie.Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.Kto wam poda kubek wody do picia,…

Kochać na poważnie

Gdy słyszysz słowo " powaga ", co jako pierwsze przychodzi ci do głowy? Widok elegancko ubranych ludzi siedzących w milczeniu na ważnej uroczystości? Pozbawioną emocji rozmowę na tematy związane z pracą ? Według mnie to nie jest tylko stosowny ubiór i zachowanie, brak uśmiechu na twarzy.  
Poczucie powagi to świadomość ważności i zarazem piękna sytuacji, w której się znaleźliśmy.  Świadomość, że osoba z którą rozmawiam jest godna najwyższego szacunku i uwagi.
Małe dziecko rozpacza z powodu zgubienia ulubionej zabawki. Jeśli chcę mu pomóc, nie mówię, że przesadza ani nie śmieję się w głos stwierdzając, że chciałabym mieć takie problemy. Dla tak młodego człowieka to zmartwienie prawdopodobnie stanowi w tej chwili 100 % problemów które ma. Dlaczego więc mam dać mu do zrozumienia, że jego kłopoty się nie liczą ?
Czasami niektórych ludzi podświadomie uważamy za mniej wartościowych od nas samych. Tu właśnie źródło ma pogarda dla osób starszych, poruszających się na wózkach, niewido…

Oczami Duszy cz. II

"Bo tak jest z  tymi, którzy z Ducha narodzili się.
Nikt nie wie dokąd pójdą za wolą Twą..."

Słowa piosenki tak dobrze oddają to, co działo się w ciągu ostatniego roku w moim życiu. Nieoczekiwane znajomości, które przerodziły się w przyjaźń, występ na żywo w telewizji pomimo ogromnego lęku i oporów, realizacja mojej pasji i organizowanie warsztatów kompetencji miękkich dla liderów Drabiny Jakubowej, możliwość uczestniczenia w spotkaniach duszpasterstwa przy parafii Św. Alojzego Orione, prezent w postaci tygodniowego pobytu we Włoszech ze wspólnotą, szkolenie z komunikacji medialnej u stóp Wezuwiusza, duchowe inspiracja od Księdza, rozmowy, w których ujawniało się jak bardzo Bóg się troszczy o dzieło Drabiny Jakubowej. Jak to możliwe, że właśnie mnie Bóg zaprosił do tego, żebym koordynowała III turnus? Dlaczego? Jestem słaba, tyle razy zawiodłam Go, nie potrafię kochać... Zgodziłam się, bo wierzę, że opatrzność Boża tym kieruje. to jest jak chodzenie po wodzie. Dopóki nie ko…

Oczami duszy cz. I

Drabina Jakubowa - łączy niebo z ziemią. Bóg posługuje się zwyczajnymi środkami dla nadzwyczajnych celów. Przychodzi tam, gdzie często najmniej się spodziewamy. W tym co słabe, małe, skromne. Sam pojawił się na tym świecie w ukryciu... Cuda zaczynają się w codzienności. W tych małych rzeczach, które mogą pozostać niezauważone. Otwórzmy oczy, uszy, serca, żeby się przekonać, że On Jest.

Życie jest zmianą

"La mia vita è cambiamento" ("Moje życie jest zmianą") - taki tytuł nosi tomik wierszy, których autorem jest Alessandro di Vaio – radosny, uśmiechnięty chłopak z Neapolu, pełen ciepła, zawsze mający dobre słowo dla innych, żyjący z pasją. Nie miał sprawności mówienia ani chodzenia, ale tym, w czym osiągał mistrzostwo, była sprawność kochania. Wózek, na którym się poruszał, nie stanowił dla niego symbolu niepełnosprawności, ale był on pojazdem umożliwiającym dotarcie do drugiego człowieka, by zanieść mu miłość, uśmiech, pogodne spojrzenie. Życie Alessandro zmieniło wielu spośród tych, którzy go otaczali i spotykali na co dzień. Jego wiersze, pisane przy pomocy symboli Blissa, przemieniały zwykły świat w niezwykłą przestrzeń, wydobywały z niego to, co w nim najlepsze i najpiękniejsze. Dziś zmieniają tych, którzy je czytają, pomimo tego, że Autor przeszedł już do nowego Życia. Wśród podopiecznych i terapeutów warsztatów terapii zajęciowej z Małym Cottolengo w Neapolu…

Czy Pan jest księdzem?

Czy Pan jest księdzem? - Tak! - Katolickim księdzem? - Tak! - A ksiądz pomaga tym ludziom? - No, takkk... - To ja to bardzo szanuję.
Starszy pan odwrócił się i oddalił od nas, ale było widać, że płacze. Dosłownie w momencie jego oczy, lekko ukryte za przyciemnianymi okularami zapełniły się wstydliwymi łzami. Chciałem jeszcze zagadać, zapytać, czy wszystko w porządku itp. ale łzy chyba nie pozwoliły mu na luksus rozmowy.



Może nasłuchał się już tak wielu skarg, żali, utyskiwań, czy wręcz skandalicznych relacji z "życia Kościoła", że widok czegoś innego, spoza schematy wycisnął mu nagle łzy z oczu, łzy wzruszenia, że to, co w Kościele kocha i za czym tęskni nie przepadło całkiem.

Nasza grupa właśnie opuszczała Rynek Główny, wózki w jedną stronę z wolontariuszami, ja z tymi chodzącymi, ale z trudem, ruszyliśmy w drugą, do Brańszczykobusa. Po drodze moi podopieczni entuzjastycznie witali i pozdrawiali staruszki siedzące na ławeczkach, śmiali się, śpiewali piosenki, które dopiero…