Przejdź do głównej zawartości

Po drabinie wyżej zajdziesz cz.II


Co się dzieje kiedy wchodzisz na Drabinę Jakubową?

Droga prowadzi w górę, jest tylko jeden kierunek. Kiedy zaczynasz poznawać działalność Drabiny Jakubowej (DJ) i angażować się, odkrywasz nowe możliwości. Zbliżasz się do ludzi, razem z nimi pokonujesz fizyczne trudności, ale też ograniczenia które są w Twojej głowie (myśli: "boję się", "nie wiem jak mam zbliżyć się do cierpiącego człowieka, jak mu pomóc", "nie dam rady", "to nie dla mnie", "nie chce mi się", "moja praca nic nie wniesie"). Jeśli podejmujesz wyzwanie, to zyskujesz coraz większą śmiałość i odwagę.
Doświadczenia, szczególnie te dzielone z innymi ludźmi, najbardziej kształtują naszą osobowość, emocjonalność, sposób myślenia i zachowanie. Proces wzrostu osobowego przynosi zdumiewające rezultaty kiedy zaprasza się do niego Pana Boga. On wie najlepiej jakie talenty i w jakim celu nam podarował, jakie pragnienia złożył w nasze serca. Pomaga nam odkrywać powołanie. Słowa Pisma Świętego to najlepszy przewodnik w poznawaniu samego siebie.

Po co poznawać siebie?

Jesteśmy wyposażeni w mechanizmy, które mają bronić naszego dobrego wizerunku i samopoczucia. Nasze EGO to mistrz w samooszukiwaniu. Potrafimy uwierzyć w przekonania, które nie mają potwierdzenia w faktach, tylko dlatego, że tak jest wygodniej, że tak czujemy się bezpiecznie... Kiedy jesteśmy skoncentrowani na sobie zbyt mocno, możemy stać się ślepymi na cały świat, nie zauważyć gdzie jest nasze miejsce w życiu. Myśli skupione wokół JA mogą być największym nieszczęściem człowieka, bo zamykają na relacje. 

Co robić? 

Szukać prawdy. Otwierać się na ludzi, wychodzić z podwórka EGO na świat. 
Jest dla mnie zachwycające, obserwowanie procesu rozwoju człowieka. Jak wiele siły drzemie w każdym z nas. Niezależnie od trudów życia, okoliczności, mamy w sobie wolę do tego, żeby zmieniać samych siebie, stawać się tym, kim chcemy, i jeszcze więcej - żyć takim życiem dla jakiego stworzył nas Bóg. Jeśli wejdziemy na drogę rozwoju, jesteśmy zaskakiwani otwieraniem się kolejnych drzwi, pojawianiem się nieznanych wcześniej możliwości. Rozwój nie ma granic. 
Drugi człowiek to nasz towarzysz, ale też motywator. Chcemy się zmieniać, żeby być bardziej zdolni do miłości: do jej dawania, ale też przyjmowania.  Rozwój jest tylko drogą do celu. Cieszę się, widząc że Drabina Jakubowa prowadzi do miłości. Rozwijamy się nie tylko dla siebie, ale po to, żeby służyć. Pomagamy sobie w naszych słabościach, każdy jest akceptowany we wspólnocie. Podział na wolontariuszy i podopiecznych jest tylko umową, w rzeczywistości działamy razem. 
Każdy z nas może wzrastać dzięki uczestniczeniu w DJ.

Bernadeta

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy Pan jest księdzem?

Czy Pan jest księdzem? - Tak! - Katolickim księdzem? - Tak! - A ksiądz pomaga tym ludziom? - No, takkk... - To ja to bardzo szanuję.
Starszy pan odwrócił się i oddalił od nas, ale było widać, że płacze. Dosłownie w momencie jego oczy, lekko ukryte za przyciemnianymi okularami zapełniły się wstydliwymi łzami. Chciałem jeszcze zagadać, zapytać, czy wszystko w porządku itp. ale łzy chyba nie pozwoliły mu na luksus rozmowy.



Może nasłuchał się już tak wielu skarg, żali, utyskiwań, czy wręcz skandalicznych relacji z "życia Kościoła", że widok czegoś innego, spoza schematy wycisnął mu nagle łzy z oczu, łzy wzruszenia, że to, co w Kościele kocha i za czym tęskni nie przepadło całkiem.

Nasza grupa właśnie opuszczała Rynek Główny, wózki w jedną stronę z wolontariuszami, ja z tymi chodzącymi, ale z trudem, ruszyliśmy w drugą, do Brańszczykobusa. Po drodze moi podopieczni entuzjastycznie witali i pozdrawiali staruszki siedzące na ławeczkach, śmiali się, śpiewali piosenki, które dopiero…

Deo gratias!

"Wtedy, kiedykolwiek jest jakiś brak, potrzeba jest miłości miłosiernej, potrzeba jest wyobraźni miłosierdzia. Kiedy kocham drugiego, kiedy on nie jest mi w stanie odwzajemnić, kiedy jestem z nim, mimo że nie kocha mnie tak, jakbym tego potrzebował (...) potrzeba jest miłości miłosiernej, która kocha pomimo wszystko. (...) Popychajmy siebie do gestów miłości, której tak bardzo przecież potrzebujemy." 
Usłyszałam te słowa, z ust o. Roberta, podczas mojej własnej Mszy ślubnej.  Mszy, która zapoczątkowała nowe - a jednocześnie kontynuowała "stare" - życie. 
fot. Kam Video - Aś Jarosz
Kiedykolwiek jest jakiś brak...
Jeśli mąż nie pozmywa naczyń (a prosiłam go już kolejny raz...). Jeśli ja, zaaferowana książką, zapomnę wstawić obiad... Jeśli modlitwa wieczorna nie będzie taka, jak byśmy chcieli, żeby była... Jeśli nie mam wystarczająco siły, aby wstać z łóżka. Jeśli on... Jeśli ja...
Potrzeba jest wyobraźni miłosierdzia. Potrzeba jest miłości miłosiernej.
Miłości, która…

Kto by chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym - Mk 10, 35-45

Wtedy zbliżyli się do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: «Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy».On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?»Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twojej stronie». Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?»Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie.Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane». Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana.A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę.Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami…